Człowiek (2001)
Spektakl Człowiek powstał z chęci odczytania ducha współczesnych
czasów, w których pod pozorem demokratycznego spokoju czają się ślady
przeszłości, ślady faszyzmu, komunizmu i rosnącego w siłę fanatyzmu religijnego.
Zadawaliśmy sobie pytanie, w jaki sposób zmierzyć się ze współczesnością, z
aktami niesprawiedliwości, z przemocą, która wciąż narasta. I tak stopniowo
zaczęła się wyłaniać, z głębi nieświadomości i trwogi, historia trzech ludzi,
którzy postanowili przyspieszyć przyjście Mesjasza, który by wszystko naprawił.
Historia zainspirowana książką Martina Bubera Gog i Magog. Kronika chasydzka, w
której zmagają się dwie religijne tradycje (magiczna i antymagiczna).
Przedstawiciele pierwszej, za pomocą Kabały praktycznej, próbowali interweniować
w bieg historii i chcieli zrobić z Napoleona biblijnego 'Goga z krainy Magoga',
po którego wojnach miał nadejść Mesjasz w obronie pokrzywdzonych. Miała to być
postać marionetka, prowokująca niebiosa. Natomiast przedstawiciele opozycyjnej
tradycji, przestrzegali, że nie gestami zewnętrznymi, lecz wyłącznie całkowitym
nawróceniem człowieka można przygotować nadejście zbawienia. Obie tradycje doszły
do głosu w naszym przedstawieniu, chociaż motywem przewodnim uczyniliśmy historię
trzech ludzi, którzy postanowili stworzyć 'biblijnego Goga'. Przenieśliśmy
postacie cadyków do naszej historii i wrzuciliśmy je w nurt bezpośrednich działań
związanych z powołaniem wielkiego wojownika. Wybierają oni zakochaną parę, by
spłodziła owego bohatera, i aranżują jej ślub. Wesele przerywają zamieszki,
podczas których ojciec dziecka umiera. Jego syn rodzi się wśród zawieruchy
wojennej. Gdy dziecko wzrasta, wmawiają mu biblijne dziedzictwo i wychowują w
wojskowym drylu, by mógł spełnić swą dziejową misję. Poddaje się go pokusom i
praktykom okrutnej tresury. W końcu pełen wiary w słuszność sprawy na czele
ogromnej armii wyrusza na świętą wojnę. Nieświadom swego przeznaczenia i
manipulacji, podbija cały świat, jest sprawcą wojny, cierpienia i bólu, a mimo
tego Mesjasz nie przychodzi, więc trzeba go zabić i tak kolejna idea ludzkości
upada. Według proroctwa po wielkim cierpieniu ma przyjść czas odpoczynku.
Najwyraźniej w naszej historii taki czas jeszcze nie nadszedł.
Reżyseria Piotr Borowski
Zespół Marcin Cecko, Jolanta Denejko, Zbigniew Kowalski, Anna Olejnik, Piotr
Piszczatowski, Marcin Szymański, Magdalena Tuka, Dawid Żakowski i Monika
Dąbrowska
Asystent reżysera Gianna Benvenuto

R e c e n z j e
Czarne offce nie gonia za modą
' (...) Odkryciem okazał się Człowiek Studium
Teatralnego. Ich spektakl jest pełen cudów. Aktorzy zadziwiali poziomem
wyszkolenia, a budowane przez nich obrazy umiejętnie wykorzystywały symbolikę
chrześcijańską i judaistyczną.'
Joanna Derkaczew
Gazeta Wyborcza (Stołeczna), czerwiec 2005, Polska

Człowiek Piotra Borowskiego
' Po raz trzeci praca Piotra Borowskiego i jego
zespołu Studium Teatralne zachwyciła mnie. (...) Człowiek to przedstawienie
odważne, mądre i potrzebne najbardziej tym narodom, które właśnie prężą muskuły i
upijając się narcystyczno-męczeńską retoryką rodzą zło.'
Jacek Dobrowolski
Teatr, styczeń-luty 2003, Polska

Dialog z tradycją, z Grotowskim, z widzem
'Energia ich spektakli jest czymś
absolutnie wyjątkowym. (...) Przedstawienie oparte jest na ruchu i rytmie, ale
nie jest to zwykły ruch sceniczny, to rodzaj lewitowania, płynnego
przemieszczania się z miejsca na miejsce, wibrowania. (...) Rozwibrowanie udziela
się bowiem widzom, dochodzi do przekazu, a potem odwzajemnienia energii.'
Wojciech Dudzik
Dialog, październik 2002, Polska

Studium
'To historiozoficzne przedstawienie w końcu okazuje się próbą opisania
naszych czasów, zagrożeń dotykających każdego z nas i zasad tkwiących gdzieś
głęboko w świadomości.'
Tadeusz Kornaś
Didaskalia, kwiecień 2002, Polska

Rozgrzewanie Rozdrożem
'Obydwa przedstawienia (Północ i Człowiek) zaliczam do
moich największych przeżyć teatralnych. Aktorzy Piotra Borowskiego przejmująco
pokazują rzeczy najbardziej intymne (na przykład scenę porodu w Człowieku), by za
chwilę rozpętać w niewielkiej sali prawdziwą wichurę wojenną. Pewną ręką prowadzą
nas przez ciszę i zgiełk, cały czas jakby unosząc się nad ziemią.'
Katarzyna Berent
Didaskalia, luty 2002, Polska

Sen o lepszym świecie
W ramach 'Dni Warszawy' zachwyciło Studium Teatralne
wystawionym w języku polskim 'Człowiekiem'. (...) Kto myśli, że aby zrozumieć
sztukę powinien znać choć trochę język polski (ponieważ słowo jest dominujące
na scenie), myli się. Zespół pokazał nieskończoną radość grania. żadna scena nie
opierała się wyłącznie na jednym środku wyrazu: sceny mówione dopełniała
precyzyjna gestykulacja i subtelne nawiązania, które przywoływały szersze pole
wielkiej mowy obrazów. Zespół zdaje się ślepo ufać reżyserii Piotra Borowskiego i
jest to uzasadnione. Bardzo odważnie wprowadza on swoich ludzi na scenę: każda
postać odróżnia się od innych ostrą linią. żadnych zmian scenografii,
fajerwerków, efektów. Zamiast tego: dynamiczna gra aktorska o czystej formie.
Valeska Von Dolega
Westdeutsche Zeitung, październik 2002, Niemcy

Generał Chrystus (...)
Spektakle Studium to istotny głos na temat polskiej
rzeczywistości. Człowiek jest najbardziej dojrzałą wypowiedzią zespołu. Aktorzy
Borowskiego urodzili się, gdy odbywały się ostatnie przedstawienia 'Apocalypsis',
ale przyświeca im podobna idea co teatrowi Laboratorium - poprzez dialektykę
apoteozy i szyderstwa poddać próbie wartości, na których opiera się życie
człowieka. Swoim spektaklem demonstrują nieufność wobec religii, prawa i kultu
munduru.
Roman Pawłowski
Gazeta Wyborcza, listopad 2001, Polska
|