Hamlet (2005)
Reżyseria Piotr Borowski
Zespół Gianna Benvenuto, Monika Dąbrowska, Zbigniew Kowalski, Piotr
Piszczatowski, Marcin Szymański, Magdalena Tuka, Dawid Żakowski
Współpraca Jolanta Denejko
Podziękowania Monika Będowska, Marta Białoborska, Katarzyna Bobula, Dariusz
Kunowski, Ewa Narkiewicz, Joanna Waśko
Sponsor: Ministerstwo Kultury i Sztuki RP

R e c e n z j e
Historia ciałami pisana. Hamlet Studium Teatralnego.
Realizacja Hamleta w teatrze na Lubelskiej jest naturalną konsekwencją
drogi twórczej zespołu, ale też pewnym novum. Po pięciu spektaklach widać już
wyraźnie, że właściwie każde przedstawienie Studium nosi w sobie zalążek
następnego. Hamlet wynika więc z Parsifala, w którym - używając
określenia Konstantego Puzyny - zgodnie z prawem powszechnej analogii
Szekspirowski bohater współistniał z wywodzącym się ze średniowiecznego romansu
Gowenem (tak, jak sceniczna rzeczywistość Elsynoru przeglądała się w realiach
dworca Warszawa Wschodnia i Eliotowskiej ziemi jałowej).
Kim jest duński książę w interpretacji Studium Teatralnego? Z pewnością nie ma
zbyt wiele wspólnego ze smutnym chłopcem z książką w ręku, neurotycznym
nadwrażliwcem. Przypomina bohaterów, którzy już się na Lubelskiej pojawiali -
aktywnych poszukiwaczy właściwej drogi. Problemem tego spektaklu nie jest ani
brak woli, hamujący działanie, ani egzystencjalna rozpacz - wręcz przeciwnie. To
przedstawienie o trudnościach, które napotyka człowiek chcący powstrzymać się od
czynienia zła. Paradoksalnie, Hamlet jest też bliski postaci z Człowieka, wybrańcowi, który prowadził
rzekomo słuszną wojnę. W pewnym momencie głównym atrybutem księcia staje się nóż,
którym zabił Poloniusza: klinga noża posłuży mu jako lusterko, gdy będzie malował
usta przed zorganizowaniem Pułapki na myszy, nóż przystawi sobie do rozporka w
rozmowie z Rosenkrantzem i Guildensternem ('Czy umiesz zagrać na tej fujarce?').
Nóż Hamleta to wyrazisty znak relacji międzyludzkich, na jakie przystał.
Prostota spektaklu Studium ujawnia niezwykły trop: Hamlet to historia
zbiorowości zarażającej się przemocą czytana przez doświadczenie ciała.
Filozoficzne rozważania, jakie prowadzi książę w dramacie stają się mniej istotne
od konkretnego, namacalnego wyrazu ludzkiego doświadczenia. W pięknej sekwencji
monologu 'Być albo nie być' (znacznie skróconego) Ofelia i Hamlet mówią razem,
pisząc na podłodze. Subtelność tej sceny jest nieomal porażająca - tekst pisany
ciałem, dyskurs staje się nierozdzielny od fizjologii. Prawo boskie zostaje
ucieleśnione w sensie dosłownym podczas kopulacji Laertesa z książką. Wszystko,
co abstrakcyjne, zostaje wbite w ciało, sprowadzone do konkretu materii. Duże
wrażenie robi scena szaleństwa Ofelii, która wyraża rozpacz poprzez gwałtowną,
agresywną, erotyczną ekspresję. W pewnym momencie oblizuje rękę, którą przed
chwilą wycierała krew z ud; obserwująca ją Gertruda powtarza ten gest.
Zaraźliwość szaleństwa zostaje wskazana skrótowym teatralnym gestem.
Weronika Szczawińska
Didaskaliac nr 69, październik 2005

Odtrutka na bąbelki
'Z zaskakującą radością oglądałem te przejawy anachronicznej
pokory, z którą twórcy wreszcie niczego staremu dziadowi znad Avonu nie
podpowiadali. Nie kombinowali, z jakim newsem, modną teorią, popowym przebojem i
komputerową grą można spiąć starą opowieść. Chcieli ją po prostu usłyszeć, wygrać
znany nutki na własnych, dobrze opanowanych instrumentach. Z wiarą w moc
elementarnych pytań i prostotę scenicznych obrazów.'
Jacek Sieradzki
Przekrój, sierpień 2005, Polska

Seks w państwie duńskim
'Przedstawienie zaczyna się od pełnego erotyzmu sam na
sam duńskiego księcia z Ofelią, co daje przedsmak wyrazistego - by nie rzec:
ryzykownego - tropu interpretacyjnego. (...) To oczywiście całą tragedię ustawia w
zupełnym nowym świetle. (...) Hamlet Studium Teatralnego to jedna z najbardziej
surowych w formie, aczkolwiek zdyscyplinowanych interpretacji Szekspirowskiego
arcydzieła, z jakimi miałem do czynienia.'
Janusz R. Kowalczyk
Rzeczpospolita, lipiec 2005, Polska
|